[277][333]/Spoeczno lekarsk zawsze|/fascynoway wybryki natury.
[335][376]Niejako uwydatniaj rzadkie zmiany,|jakie mog spotka ludzkie ciao
[377][445]i s ywym obrazem chorb,|znieksztace i mierci.
[450][493]W Halloween te biedne dusze|musz odczuwa wielk ulg.
[493][538]Jeden dzie w roku, w ktrym mog|by sob pod pozorem bycia przebranym.
[538][586]W Amerykaskim Muzeum Grozy|nie tylko ich akceptujemy,
[588][612]lecz take wielbimy.
[613][668]Prosimy czstowa si sodyczami.|ycz niesamowitych wrae.
[669][699]Zobaczymy si|w kolejnym pomieszczeniu.
[711][731]- Doktorze Mansfield.|- Panno Hemmings.
[732][761]Poznaa pani moj asystentk,|pann Rothschild?
[762][784]Najbardziej utalentowana|ze wszystkich moich uczennic.
[785][802]- To nieprawda.|- Nie chcemy pani popdza,
[802][828]ale mamy prawdziwy egzemplarz|i zostaa nam jaka godzina bada.
[829][890]- Czy osoba od wyceny obejrzaa go?|- Tak. Ju po ni id.
[938][954]Biedni ludzie.
[955][996]Skazani na leenie w miejscu,|w ktrym wszyscy si na nich gapi.
[996][1049]Byli nieudacznikami za ycia.|Przynajmniej teraz s czego warci.
[1051][1093]Ostronie. Instytut Smithsona|zaoferowa mi za to piset dolarw.
[1094][1129]- Zatem to banda gupcw.|- Sucham?
[1129][1156]Ukoczyem dwa kierunki|na Uniwersytecie Harvarda.
[1157][1191]- Nie moe pan tak do mnie mwi.|- Skoro pan o tym wspomnia,
[1192][1247]to w archiwach uczelni nie ma wzmianki|o Sylvestrze Mansfieldzie.
[1247][1278]Wiedzia pan, e sprzedawanie|faszywych prbek jest przestpstwem?
[1279][1300]Moemy powiadomi policj.
[1300][1331]A ja powiadomi|New England Journal of Medicine.
[1332][1357]Powiem im, jak nieuprzejmie|zostalimy tu potraktowani.
[1358][1376]Przekazaem wam|prawdziwe dziecko Wielkiej Stopy.
[1377][1440]- To pd kozy z przyszyt szczk kota.|- Co takiego?! To oburzajce.
[1451][1494]- Wychodzimy.|- Zabierzcie swoj Wielk Stop.
[1546][1582]Nie ulega wtpliwoci,|e jestecie pomysowymi ludmi.
[1587][1636]Gdybycie pokazali mi co prawdziwego|i absolutnie bezcennego...
[1637][1703]Wtedy nie zadawaabym pyta.|Mj interes nieco si chwieje.
[1705][1733]Bez nowych wystaw|nawet najwiksi mecenasi
[1735][1762]wol zosta w domu|i oglda Eda Sullivana.
[1763][1821]- Skd bior si te eksponaty?|- Od prywatnych kolekcjonerw i...
[1831][1861]miejsc, ktre zwykam nazywa|gabinetami grozy,
[1861][1899]gdy jeden z nich umiera,|ale praktycznie ich ju nie ma.
[1899][1961]Zosta jeden albo dwa.|Na Coney Island i poudniowej Florydzie.
[1994][2021]Co jest w tym soiku?
[2037][2087]Poczona wtrob bliniakw syjamskich|o imieniu Chang i Eng.
[2095][2132]Tylko wtroba?|Ile to jest warte?
[2135][2191]- Pi tysicy dolarw.|- Fascynujce.
[2198][2238]- Musimy zdy na samolot.|- Na pocig.
[2246][2280]- ycz miego dnia.|- Wzajemnie.
[2281][2331]Na Coney Island jest teraz za zimno.|Co powiesz na Floryd?
[2341][2413]{C:$00008B}{Y:b}.:: GrupaHatak.pl ::.
[2414][2479]{C:$00008B}{Y:b}facebook.pl/GrupaHatak
[2528][2592]{C:$00008B}{Y:b}Tumaczenie:|Igloo666
[2608][2646]{C:$00008B}{Y:b}Korekta:|neo1989
[2877][2940]{C:$00008B}{Y:b}American Horror Story: Freak Show|Edward Mondrake - cz pierwsza
[3172][3211]- Jessie, zbierz troch sodyczy.|- Wol poczeka.
[3300][3332]- O co chodzio?|- Boi si klaunw.
[3332][3380]Zgadnij, za co przebra si jej brat.|Musiaam na si wycign j z domu.
[3390][3425]Te dzieciaki. W takich chwilach|to wito wydaje si dobrym pomysem.
[3425][3447]WEST PALM BEACH, FLORYDA|Halloween, rok 1952,16:00
[3447][3470]Czy mi si wydaje,|czy w tym roku jest o wiele wicej ludzi?
[3471][3520]To dzieciaki z Jupiter.|Wprowadzili im tam godzin policyjn.
[3521][3563]- Mylaam, e go zapali.|- Tego cyrkowca?
[3717][3749]- Jessie.|- Widziaam strasznego klauna.
[3750][3794]Pamitasz, jak rozmawialimy o tym,|e wyobrania potrafi namiesza w gowie?
[3795][3824]- Ten by prawdziwy.|- Mamy Halloween, peno tu klaunw.
[3825][3871]Chod, zbierzmy wicej sodyczy|razem z tymi dzieciakami.
[3871][3915]Nigdy jej nie zrozumiem.|Wszdzie widzi klauny.
[4222][4277]Paskie milczenie gronie wyglda.|Zapewne wyniki biopsji s pozytywne.
[4283][4320]Tak.|Ma pani marsko wtroby.
[4326][4393]- Zwknienie jest powane.|- Nie ma mocnych na moj wtrob.
[4400][4451]- Moemy j podleczy, prawda?|- Obawiam si, e nie.
[4471][4500]Nie wypiam ani kropki|od 18. urodzin Jimmy'ego.
[4501][4538]To moe by przewleke.|Marsko to podstpna choroba.
[4538][4595]- Ale jeszcze troch poyj, co?|- Nigdy nie lubiem tego pytania.
[4622][4655]Uwaam, e nadzieja|jest silnym lekarstwem.
[4656][4687]Nie lubi mwi pacjentom,|by porzucili nadziej.
[4688][4735]Nie ma jej dla nikogo.|I tak wszyscy umrzemy.
[4753][4792]Prosz mi wybaczy,|ale im bardziej si starzej,
[4793][4823]tym trudniej jest mi|przekazywa ze wieci.
[4823][4838]Nigdy nie byem w tym dobry.
[4839][4873]Zwaszcza w przypadku pani,|ktra musiaa mie cikie ycie
[4874][4912]i widziaa najgorsze aspekty|ludzkiej natury.
[4927][4965]Spotkao mnie wiele rzeczy,|za ktre jestem wdziczna.
[4981][5018]Wal pan prosto z mostu.|Ile czasu mi zostao?
[5030][5063]Od szeciu miesicy do roku.
[5109][5136]No c, kuwa.
[5188][5218]Kurwa, kurwa, kurwa.
[5242][5293]- I nie mona nic z tym zrobi?|- Niech pani ograniczy miso.
[5294][5363]I ani kropli alkoholu,|bo tylko przypieszy to cay proces.
[5422][5484]Przykro mi.|Nie potrafi nic wicej powiedzie.
[5513][5543]Wiesz co, doktorku?
[5550][5594]Nie pacz, bo powiedziae mi,|e niedugo umr.
[5603][5669]Pacz, bo jeste pierwszym lekarzem,|ktry dobrze mnie potraktowa.
[5702][5761]Po prostu nie daje mi spokoju fakt,|e moje ycie mogo potoczy si inaczej,
[5765][5799]gdybym wczeniej ci poznaa.
[5957][5973]Dajesz, Suzi!
[6077][6113]No dalej, dziewczyny!|Na pewno od razu to rozstrzygniecie!
[6113][6156]- Nie, dzikuj.|- Dopiero co umyymy wosy.
[6168][6223]- Gdzie bye?|- Kopaem grb dla Meepa.
[6232][6264]By tylko dzieciakiem.|Jak oni wszyscy.
[6265][6309]- Nie potrafi ich ochroni.|- Nie moesz si obwinia.
[6310][6356]Dlaczego nie?|Potrzebowali przywdcy, a ja zawiodem.
[6418][6462]Przestacie!|Co wam odbio?!
[6466][6495]- Dot!|- Meep nie yje!
[6496][6544]Nie obchodzi was to?!|Zachowujecie si w sposb haniebny.
[6547][6589]Patrzcie, jak bardzo cierpi Jimmy.|Tak nie mona!
[6589][6618]Uczcijmy pami Meepa|poprzez jeszcze cisz prac.
[6619][6646]Moe zadedykujmy mu|dzisiejsze przedstawienie.
[6647][6684]- Przedstawienie?|- Mamy Halloween.
[6686][6712]adne dziwada|nie daj wystpw w Halloween.
[6712][6738]- Nawet idioci o tym wiedz.|- One s tu nowe.
[6738][6781]- Nie znaj tego starego przesdu.|- To nie przesd, tylko czysta prawda.
[6789][6830]- Prawda na jaki temat?|- Na temat ignorowania Halloween.
[6830][6861]- Przez Edwarda Mordrake'a.|- Kogo?
[6862][6917]Edwarda Mordrake'a.|Arystokraty z XIX wieku.
[6933][6962]Odziedziczy multum tytuw.
[6963][7014]Gdyby sprawy potoczyy si inaczej,|mgby by diukiem albo lordem.
[7014][7045]Ale nie potoczyy si.
[7062][7109]/Edward, Anglik szlachetnego urodzenia,|/by modym i penym osigni czekiem.
[7110][7160]/By nauczycielem i poet.|/Muzykiem o niespotykanym talencie.
[7160][7204]/- Co byo z nim nie tak?|/- Mia drug twarz z tyu gowy.
[7204][7225]/Piekielnie okropn z wygldu.
[7225][7265]Nikt nie sysza, co mwia,|ale nieustannie szeptaa Edwardowi
[7266][7296]/o icie piekielnych rzeczach.
[7369][7399]/Prbowa j zabi.
[7472][7510]/Wiele razy na wiele sposb.|/Lecz ona nie umieraa.
[7510][7546]- Co si z nim stao?|- Oszala.
[7565][7601]Jego rodzina wysaa go|do domu obkanych w Bedlam.
[7601][7651]Cieszyli si, e rodzinny wir|w kocu znikn z ich ycia.
[7657][7710]/W domu wariatw zaj si poezj.|/Pracowa nad niedokoczon oper.
[7710][7766]/Robi wszystko, by zapomnie|/o demonicznych szeptach, lecz nadaremno.
[7766][7809]Twarz wmawiaa mu rne rzeczy.|Rozkazywaa mu.
[7824][7860]/Pewnej nocy Edward zdoa uciec...
[7947][7988]/i skoczy tam, gdzie my wszyscy.|/W galerii dziwade.
[7988][8015]/Obwoano go|/Ksiciem o Dwch Twarzach.
[8016][8082]/Zademonstrowa wszystkie zdolnoci,|/ktre zapewnio mu szlachetne urodzenie.
[8088][8120]/I nastpnie ukoni si.
[8151][8202]I by szczliwy?|Znalaz dom pord jemu podobnych.
[8218][8266]Edward by jedyny w swoim rodzaju.|I nie by szczliwy.
[8271][8314]Pewnej halloweenowej nocy|totalnie mu odbio.
[8319][8359]/Zamordowa|/wszystkie dziwada w trupie...
[8435][8468]/a nastpnie si powiesi.
[8491][8547]/Podobno nawet podczas mierci|/na drugiej twarzy wykwit demoniczny umiech.
[8547][8601]Czyli nie dajemy przedstawie|podczas Halloween z szacunku?
[8602][8641]Ze strachu, skarbie.|Jeli kto z nas da wtedy pokaz,
[8641][8684]przyzwie ducha Edwarda Mordrake'a|i jego diaboliczn, drug twarz.
[8686][8729]A gdy ju si pokae,|nigdy nie odejdzie sam.
[8734][8776]Ta szepczca twarz wybiera dziwado,|ktre zabior ze sob do pieka.
[8776][8810]Ale bzdury!|Dlaczego prbujesz je przestraszy?
[8810][8852]To nie bzdury, tylko prawda.|Mog przysic.
[8855][8902]Gdy pracowaam z Barnumem w 1932,|musielimy da pokaz w Halloween.
[8906][8940]I tamtej nocy|co pojawio si na terenie cyrku,
[8941][9009]bo nastpnego dnia Clyde Hendershot,|mierzcy niecay metr wyczynowiec,
[9011][9047]zosta znaleziony na stryczku|we wasnym wozie.
[9048][9099]Jego gowa cakowicie si przekrcia.|Martwe oczy odpyny do tyu.
[9105][9156]A twarz zdobi umiech.|Niczym drug twarz Edwarda Mordrake'a.
[9192][9223]Do tego.
[9303][9330]- Czego?|- Co to miao by?
[9330][9361]- Cyrkowe opowieci.|- Mwi o chlaniu!
[9361][9392]- Przysigaa, e zaprzestaniesz.|- Wic cofam to.
[9392][9415]Dlaczego?|To przez Della?
[9415][9448]- Jeste nerwowa, odkd przyjecha.|- Gwno tam wiesz!
[9448][9487]Nawet ciesz si, e tu jest.|Potrzebny nam tu prawdziwy facet.
[9487][9533]Moesz ju spada.|I nie patrz tak na mnie.
[9533][9572]Kusio ci, by nawia.
[9635][9676]Dora?|Potrzebuj pomocy.
[9676][9728]- Ju prawie zmierzcha.|- Dlaczego musz by w tym roku ptakiem?
[9730][9766]Bo "Woody Woodpecker"|to ulubiona kreskwka Dandy'ego.
[9766][9796]wiczya do tej roli?
[9806][9843]Musi wystarczy.|Mylisz, e to go pocieszy?
[9849][9881]Wanie tu idzie.|Niech pani sama go zapyta.
[9886][9927]Jak si spao, skarbie?|Gotowy na Halloween?
[9928][9962]Tak. Nie mog si doczeka|ebrania o cukierki i atakowania ssiadw.
[9963][10008]- Mamy godzin policyjna.|- To dobre dla biedakw.
[10009][10058]Moemy zrobi Halloween tutaj.|Urzdzimy konkurs przebra.
[10070][10101]- Za kogo si przebraam?|- Znowu za Doris Duke.
[10102][10153]Dandy, jeste tak bystry.|Dora, przynie przebranie Dandy'ego!
[10155][10204]Dora siedziaa nad nim cay miesic.|Rzecz jasna pod moim nadzorem.
[10247][10275]Howdy Doody?
[10329][10353]Howdy Doody!|Ty niewdziczna...
[10354][10382]Dora, skoro nie podoba mu si kostium,|uszyjemy mu inny!
[10382][10411]- Nie ma na to czasu, matko!|- Pojad do miasta i ci go kupi.
[10412][10442]Jeli si popiesz,|zd przed zamkniciem.
[10442][10479]Twoja matka si ciebie boi,|ale ja ani troch.
[10479][10525]- Posprztaj tu, suco.|- Pracuj dla panny Glorii.
[10848][10888]Halloween byo|ulubionym witem Meepa.
[10899][10918]Uwielbia si przebiera.
[10919][10988]A take sucha krzykw dzieci,|gdy nagle dawa im ucit gow kury.
[11006][11051]Pewnego dnia poczu,|e mgby by jednym z nich.
[11091][11128]Ale znalimy go.|Wcale nim nie by.
[11143][11205]By kim lepszym.|Wszyscy za tob tsknimy, Meep.
[11248][11270]Twoje zdrowie, Meep.
[11271][11314]Niech rozwietli ci to|wdrwk ciemn dolin.
[11385][11407]Amen.
[11623][11696]- Dzi zamknite.|- Nie jestem klientk.
[11700][11740]- Szukam pracy.|- Tutaj? Chyba si pomylia.
[11741][11792]- To nie miejsce dla ciebie.|- Przyjechaam a z Filadelfii.
[11796][11842]Jestem Tajemnicza Esmeralda.|Przepowiadam przyszo.
[11984][12031]- Nie zgodziam si na to!|- Ale z ciebie samolub.
[12033][12078]Posiadam talent i mczyzn,|ktry chce mnie polubi i mie dzieci.
[12085][12126]Wszystkie marzenia si speniaj,|ale by tak si stao, musisz znikn.
[12126][12186]Nigdy si z tob nie oeni.|Beze mnie jeste nikim.
[12243][12275]- Postanowiem uy Szczliwej Piy.|- Co to takiego?
[12276][12347]Pierwsze urzdzenie zdolne do cicia koci|z moliwoci nieinwazyjnej sterylizacji.
[12347][12385]- Bagam, nie...|- Za chwil bdzie po wszystkim.
[12385][12440]- Niech jej pan to powie, doktorze.|- Bagam, nie!
[12440][12468]- Odliczaj od stu.|- Bagam, nie...
[12469][12523]Boe, dziki ci za to rozdzielenie|i uczynienie mnie odrbn osob.
[12523][12563]I prosz....|Zajmij si Bette.
[12629][12663]/Obud si, Dot.
[12663][12687]Obud si.
[12709][12752]Miaam wspaniay sen.|Dlaczego mnie obudzia?
[12759][12802]Bo byam w nim uwiziona,|a dla mnie by koszmarem.
[12802][12837]Nie obwiniaj mnie o moje sny.
[12845][12895]Kiedy ostatnio chciaa mnie zabi,|nie wyniam sobie tego.
[12920][12955]Nie boisz si,|e tskniaby za mn?
[12965][13015]Ja tskniabym za tob.|Mimo e czasami jeste wredna.
[13023][13064]Cho czasami zastanawiam si,|jak zmienio ci to miejsce.
[13064][13091]Ju ci mwi.
[13094][13131]Jestem kim, kto nie obawia si|zrobi tego, co trzeba.
[13132][13187]Bd harowa, zaoszczdz pienidze|i znajd lekarza do tej operacji.
[13257][13292]To ycie nie uszczliwia|adnej z nas, Bette.
[13292][13348]- Ale jedna z nas umrze.|- A jedna ma szans na szczcie.
[13576][13635]Nigdy nie poznaam wrbitki,|ktra nie byaby ciemnej karnacji.
[13637][13680]Nie jest Cygank,|ale chyba mwi prawd.
[13702][13763]Ja to oceni.|Mnie adna twarzyczka nie zwiedzie.
[13785][13808]Id ju.
[13866][13909]- Jeste wrbitk?|- Nie wybraam tego, Elso.
[13924][13954]To ja zostaam wybrana.
[13981][14032]Poka, na co ci sta, Esmeraldo.|Wyjaw mi moj przyszo.
[14356][14411]Duchy s niczym cienie pord nocy.|Niewidoczne bez prowadzcego je wiata.
[14411][14441]Przemawiaj tylko wtedy,|gdy uznaj, e otrzymaj posuch.
[14442][14492]Otwrz swe serce, Elso.|Wysuchaj ich sw.
[14560][14588]Widz wiele zych wydarze.
[14588][14638]W przeszoci spotkaa ci|niepowetowana niesprawiedliwo.
[14640][14708]Strasznie ci potraktowano|za spraw chciwoci i zazdroci.
[14768][14811]Dostrzegam kobiet.|Podobna do ciebie.
[14829][14884]Muzyk... i twj gos.
[14895][14942]Tak czysty i tak donony.|Sysz to w tym momencie.
[14950][15000]Poklask...|lecz nie dla ciebie.
[15050][15111]- Dla Marlene.|- Dziwka, ktra skrada mi karier.
[15120][15151]Widzisz to w tej kuli?
[15181][15227]Ju jej nie ma.|Ale sysz kolejn piosenk.
[15251][15276]T z przyszoci.
[15309][15375]To twoja piosenka i nigdy w yciu|nie syszaam nic bardziej wzruszajcego.
[15403][15448]Krzycz w uniesieniu.|Oklaski przypominaj grzmoty.
[15453][15498]Dla mnie?|Nadal jest dla mnie szansa?
[15536][15598]Nigdy nie jest za pno.|Niczym dla kwitncego jesieni kwiatu.
[15621][15661]Dostrzegam za tob|czajcego si mczyzn.
[15662][15724]- Kto to?|- Elegancki i wyszukany nieznajomy.
[15735][15778]Z ciemnym wosami|i przeszywajcymi na wylot oczami.
[15779][15827]Istny impresario.|Dziki niemu zostaniesz gwiazd.
[15876][15901]Esmeralda?
[15921][15951]Jeste zatrudniona.
[16033][16061]Cukierek albo psikus!
[16104][16144]Ja nie pij, skarbie.|Trzeba trzyma form.
[16170][16223]Wygldasz dobrze, kochany.|Od razu przeje tu stery!
[16277][16318]Bdzie nam tu dobrze.|Czuj to.
[16368][16414]Skarbie.|Tskniam za tob.
[16670][16716]Cholera...|Przepraszam, skarbie.
[16723][16749]Krew posza w inne miejsca|przez podnoszenie ciarw.
[16750][16790]Tylko nie znowu to, Dell.|Duej nie wytrzymam.
[16791][16829]Za bardzo si wczua.|Musisz dawa mi wicej czasu.
[16829][16881]Ju to wczeniej syszaam.|Za duo gorzay, wysiku lub te za zimno.
[16882][16922]Ju nawet klamka do drzwi|lepiej mnie zaspokoi.
[16922][16972]Powinna caowa moje buty.|Zasuguj na troch szacunku!
[16974][17042]- Uratowaem ci z rynsztoka.|- Zabieraj apy albo koniec z nami.
[17138][17163]Desi...
[17324][17377]- Ja pierdol!|- Kto tu chyba jest zy.
[17384][17442]- Ktnia z Trjcyckiem?|- Nie mw tak o niej.
[17445][17487]Daj spokj.|Siadaj i napij si ze mn.
[17563][17616]I tak musz z toba pogada.|Mam do ciebie prob.
[17628][17669]Upia si i o co prosisz?|Nie tak Ethel zapamitaem.
[17669][17709]O co si pokcilicie?|Nie stan ci?
[17724][17779]- Nie twoja sprawa.|- A jaki my mielimy problem?
[17794][17832]Zacznijmy od tego,|e wyhodowaa brod.
[17842][17892]Wic nie kochae mnie,|gdy zosta poczty Jimmy?
[17918][17950]Przyznaj si, Dell.
[17973][18028]Nie wiesz, e kady facet od razu|rzuci si na pierwsz lepsz cipk?
[18051][18096]- Mogem by lepszym ojcem.|- wita prawda.
[18104][18128]Posuchaj no.
[18129][18182]On nie moe si dowiedzie,|e jeste jego ojcem. Nigdy.
[18189][18217]- Jasne?|- Powtarzasz si jak zepsuty winyl.
[18217][18235]Chwileczk.
[18235][18297]Gdy mielimy si przeprowadzi|i pokazaam ci ofert Levittown...
[18317][18370]- dlaczego mnie zwodzie?|- Robiem to przez jakie pi minut.
[18376][18403]Czuem si winny.
[18423][18478]I tak bymy tam sobie nie poradzili.|Praca w fabrykach nie bya dla nas.
[18488][18539]Co si tak dopytujesz, Ethel?|Gorzaa robi ci sentymentaln?
[18541][18587]Jimmy jest zagubiony.|Twj syn ma problemy.
[18596][18624]Stoi jedn nog w tym yciu,|a drug na zewntrz.
[18624][18677]- Ale jako si ciebie sucha.|- C... umieram.
[18700][18722]Jeli mi si poszczci,|nastpi to wkrtce.
[18723][18778]Bdzie potrzebowa kogo do naladowania.|Najlepiej, by by to facet.
[18787][18843]Nie moesz zachowa si, jak trzeba?|Mie na niego oko, na lito bosk?
[18845][18891]Niech opuci ten wiat|i wyjdzie na ludzi.
[18934][18984]Dziwne. Wiesz, nad czym|zastanawiaem si rano?
[19007][19055]Co by byo, gdybym zosta|i by wiadkiem tego, jak dorasta.
[19057][19125]Jak ubiera przebranie na Halloween.|Za co lubi si przebiera?
[19142][19198]Zawsze mia jedno marzenie.|Pragn zosta onierzem.
[19495][19517]O ty!
[19517][19545]NOC HALLOWEEN
[20110][20133]I tak mnie nie wystraszysz.
[20134][20161]Wychowywaam ci,|odkd miae tyle wzrostu.
[20161][20196]Znalazam za domem|te biedne zwierztka, ktre zabie.
[20196][20266]Powiedziaam o tym twojej matce.|Nastpnym razem wezw policj.
[20274][20307]Syszae?|A teraz powiedz mi prawd.
[20307][20352]Masz co wsplnego z tym,|co dzieje si w miecie?
[20360][20395]Zamierzasz mnie zabi?|miao.
[20418][20455]Tak wanie mylaam.|Nie moge zabi tych ludzi.
[20455][20488]Brakuje ci odwagi.
[20498][20536]Zamknij si, Dora!|Inaczej naprawd ci zabij!
[20536][20569]Naprawd?|No to mnie zabij!
[20569][20598]Wyzywam ci!
[20681][20734]Nienawidz ci, Dora.|Nienawidz!
[20759][20795]Oj uwierz mi, chopcze.|Ja te ci nienawidz.
[20927][20966]- Nie mog tego zrobi.|/- Uspokj si.
[20973][21000]- Zrobia, o co prosiem?|/- Tak, dostaam si.
[21001][21030]To w czym problem?
[21041][21069]W dziwadach.|S wszdzie.
[21069][21103]Ludzie z pocitymi gowami.|Dziewczyna bez ng. Czowiek-foka.
[21104][21157]Widz ich nawet po zamkniciu oczu.|Przyprawiaj mnie o dreszcze.
[21161][21182]/Nie uwierzysz,|/czego byam dzi wiadkiem.
[21183][21208]Przepraszam.
[21213][21240]Mylaam, e klienci|nie mog tu wchodzi.
[21240][21259]Bo nie mog.|Ona jest jedn z nas.
[21273][21320]Bette, Dot, poznajcie Esmerald.|nasz now spirytystk.
[21321][21357]Zapraszam o kadej porze.|Powr wam za darmo.
[21358][21403]Pewnie to nie jedyna rzecz,|ktr dajesz za darmo.
[21454][21474]- Chod.|/- Bliniaczki syjamskie?
[21490][21540]Rozbilimy bank!|W ktrym miejscu s zronite?
[21544][21569]/- Maj cztery koczyny czy osiem?|- A co to za rnica?
[21569][21611]/Rnica w rozmiarze soika,|ktry napeni.
[21640][21688]Nie mwie nic o morderstwie.|Nie spdz reszty ycia w wizieniu.
[21688][21711]/Nikogo nie obchodz te dziwada.
[21711][21741]Liczy si tylko to,|w jaki sposb zaprezentujemy ciao.
[21741][21769]W formaldehydzie|czy w opakowaniu prniowym?
[21771][21799]/Zrb to, o co ci prosiem,|/a osigniemy cakowity sukces.
[21799][21838]Pojawi si tam, ale najpierw|zaatwi swoje sprawy.
[21839][21874]/Cholera, musz koczy.
[22068][22153]- Od 20:00 trwa godzina policyjna.|- Czyli mamy jeszcze 10 minut, ajzo.
[22155][22209]- A minut pniej was aresztuj.|- Przepraszam, panie wadzo.
[22211][22246]Musiaam zadzwoni do babci.|Ostatnio fatalnie si czuje.
[22246][22285]Jedziemy prosto do domu.
[22289][22359]Wygldasz na mi, pobon dziewczyn.|Trzymaj si z dala od tych mcicieli.
[22377][22421]Dlaczego jestemy przeladowani?|Przez Meepa?
[22423][22461]- Czy przez to, co mu zrobilicie?|- Mw tak dalej, paplo.
[22467][22523]- Niebawem kocz zmian.|- Spokojnie.
[22538][22577]Ju jedziemy.|Prawda, Jimmy?
[22616][22660]No, spadajmy.|I tak mierdzi tu psami.
[22727][22748]Nigdy nie robiem tego|z bogiem wikingw.
[22749][22807]- Ale nie brakuje ci czego, Thorze?|- Mota?
[22843][22868]Miecza.
[22951][22979]Podejd.
[23006][23068]Zdejmij mi spodnie.
[23185][23212]Chryste.
[23408][23448]Niech to Halloween ju si skoczy.|Dzieci s napompowane cukrem.
[23448][23529]Wol to ni telewizj.|Dragnet to zguba Stanw.
[23764][23788]Oddaj mi to!
[23790][23813]Oddam ci|cz moich sodyczy,
[23813][23856]jeli porobisz moje prace domowe|przez najbliszy tydzie.
[23856][23891]I od tej pory bdziesz|nazywa mnie "panem Mikiem".
[23899][23914]Powiedz to na gos.
[23914][23969]"Panie Mike, obiecuj, e zajm si|twoimi pracami domowymi przed tydzie".
[24017][24050]Co jest z tob?
[24135][24163]Co si stao?|Gdzie jest twj brat?
[24163][24191]Klaun go porwa.
[24331][24402]- Zaczynasz dopiero w tym momencie.|- Nie mog, bo jeste niemia.
[24414][24451]- Spnilicie si o 20 minut.|- Uznalimy, e to kiepski pomys.
[24452][24479]Nie wiadomo, co moe|przyzwa pana Mordrake'a.
[24480][24535]- Nawet zwyka prba moe by ryzykowna.|- Ale z was przesdni ludzie.
[24537][24579]- To tylko mit.|- Tylko ja jestem tu mitem.
[24583][24605]Nie przejmuj si Mordrakiem.|Prbowaem im...
[24606][24635]Oczywistym jest, e si nie przejmuj.|To tylko przesd.
[24636][24666]Zmykajcie ju.
[24667][24727]Jasnowidzka przepowiedziaa mi,|e niebawem zjawi si wany dentelmen,
[24733][24781]ktry odnowi moj karier.|Musz przetestowa nowy materia.
[24782][24829]Gdy tylko skoczymy.|Jestemy gwn atrakcj.
[24843][24900]Kilka oklaskw dla dwugowej dziewczyny,|ktra zapiewaa jak piosenk
[24901][24957]- i ju mylisz, e mnie przymisz?|- Powinnimy omwi nasz pensj,
[24958][25024]- jako e jestemy gwn gwiazd.|- Jak miesz?! Jestem gwiazd od dekad!
[25027][25071]Jestecie jedynie|dwugowym dziwadem,
[25072][25124]ktre miota si po scenie|i w mizerny sposb imituje muzyk!
[25149][25208]Wracajcie do swojego namiotu|albo wyl was na bagna
[25214][25244]i na zawsze tam pozostawi.
[25425][25473]Na co si gapicie?|Zaley wam na waszej posadzie?!
[25497][25556]No to zasuwaj do pianina.|A ty zacznij gra na perkusji.
[25574][25599]Szybko!
[25708][25784]/Byam anioem|/w krainie bogw i potworw;
[25785][25838]/oszukanym, wylkym,|/zamknitym w ogrodach za.
[25839][25919]/Robiam, co tylko zechciaam,|/a mj pomie wieci jasno.
[25920][25971]/Masz lek, ktrego mi potrzeba:
[25972][26019]/saw, alkohol, mio...|/Daj mi je, powoli.
[26020][26066]/Obejmij mnie w talii...|/Delikatnie.
[26067][26129]/Nie rozumiemy si z Bogiem,|/wic zapiewam tak:
[26130][26178]/nikt nie odbierze duszy mej!
[26179][26229]/yj wic jak Jim Morrison,
[26230][26274]/na drodze do autodestrukcji...
[26275][26318]/Motel, zabawa,|/szalestwo i piew:
[26319][26394]/tak, rb tak jeszcze!|/Jestem w niebie, tego wanie chc!
[26395][26431]/To utracona niewinno...
[26452][26488]/utracona niewinno.
[26530][26593]/Mwisz jak posta z filmu|/i trac wtedy gow,
[26594][26688]/bo ycie naladuje sztuk...|/Gdybym wyadniaa, oddaby mi serce?
[26689][26735]/Tyle mwisz,|/e ycie nie jest trudne...
[26736][26828]/Nikt nie odbierze duszy mej!|/yj wic jak Jim Morrison,
[26838][26882]/na drodze do autodestrukcji...
[26883][26925]/Motel, zabawa,|/szalestwo i piew:
[26926][26991]/tak, rb tak jeszcze!|/Jestem w niebie, tego wanie chc!
[27003][27033]/To utracona niewinno...
[27057][27086]utracona niewinno!
[28131][28177]Moi towarzysze przestraszyli ci.|Najmocniej przepraszam.
[28178][28239]- Miego Halloween, zacna pani.|- Edward Mordrake.
[28261][28309]- Do usug.|- Nie wzywaam ci.
[28309][28356]Niewane, kto nas wezwa.|Liczy si to, e zostalimy wezwani.
[28357][28398]A teraz niestety tu przybylimy|i nie moemy opuci owego miejsca,
[28399][28446]dopki kolejny towarzysz|nie doczy do naszej koterii dziwade.
[28451][28483]Mwisz o towarzyszach,|lecz chodzi ci o ofiary.
[28484][28535]Serce nie nakazuje mi uczyni ciebie|oraz innych ofiarami, dobra kobieto.
[28535][28589]Lecz me drugie oblicze jest nieubagane.|Jestem jego niewolnikiem.
[28589][28644]Milcz! Narzucilimy si tej niewiecie!|Zachowaj cho odrobin uprzejmoci!
[28645][28698]Nie moesz zabra mnie ze sob.|Mam tak wiele spraw do dokoczenia.
[28701][28752]- I tak zostao mi mao czasu.|- Gdybym tylko mg darowa...
[28753][28791]Lecz jeli me wrogie oblicze|uzna ci za czystej natury wybryk...
[28792][28827]o zdeprawowanym ciele i wypaczonej duszy,|wtedy me starania oka si bezowocne...
[28828][28874]Owszem, jeste nikczemny!|Nikczemny i wyzbyty z uczu!
[28895][28919]Prosz o wybaczenie.
[28920][28975]Trzeba odpowiedzie na wiele pyta,|jakkolwiek niewygodnymi by nie byy.
[28981][29041]A ty musisz by szczera,|jako e ona pozna kamstwo wszelakie.
[29406][29447]Twj stan nie zawsze|pozostawia tyle do yczenia.
[29448][29476]Pogorszy si.
[29488][29535]Chtnie poznabym z twych ust|histori twojego upadku.
[29567][29604]To prawda.|Upadam wielce nisko.
[29607][29650]I to niejednokrotnie.|I bywao gorzej ni teraz.
[29690][29745]Miaam niegdy wasn sztuk.|Wodziam rej pord wodewili.
[29751][29791]/Otaczaam si piknociami,|/ktrych prno byo szuka gdzie indziej.
[29792][29813]/I wwczas wyzywaam publiczno,
[29814][29842]/by jej wzrok spocz|/gdzie indziej ni na mnie.
[29843][29870]/Kochali mnie.
[29882][29925]/Najwiksz atrakcj Baltimore|/od czasw Wallis Simpson.
[29926][29963]/Ta znalaza sobie|/swojego krlewicza.
[29964][30002]/Ja natomiast|/skoczyam z Dellem.
[30024][30084]Myl, e na pocztku|naprawd mnie kocha.
[30089][30145]Szalaam na jego punkcie.|Zosta moim menaderem.
[30155][30182]Wielokrotnie natchn mnie|wietnymi pomysami.
[30183][30228]Rzek, e nie powinnam|gra ku uciesze widowni.
[30229][30284]Mawia, e bogaci ludzie nie pac|za tani komedi, lecz kultur i sztuk.
[30285][30328]Przekona mnie, bym opucia trup,|gdy zaczlimy dawa pokazy w Paryu.
[30329][30374]Mia mnie na wyczno.|Zbilimy majtek.
[30381][30413]Graam brodatego Bernhardta.
[30414][30456]"Romeo!|Czemu ty jeste Romeo!
[30467][30506]Wyrzeknij si swego rodu,|rzu t nazw!
[30520][30561]Lub jeli tego nie moesz uczyni,|To przysi wiernym by mojej mioci".
[30562][30601]/Nikt nie chcia oglda|/brodatej panny recytujcej klasyk.
[30602][30645]/miali si do rozpuku,|/lecz nie dopuszczono mnie do kawau.
[30646][30686]/- To ja nim byam.|- Okropne przeycie.
[30734][30795]- Co mwi?|- Wie, e trawi ci gorszy bl.
[30811][30885]- Co bardziej mrocznego?|- Tak.
[30895][30957]Co si stao,|gdy powrcia do Stanw?
[31001][31087]Bylimy bez grosza przy duszy.|Byam w ciy z dzieckiem Della.
[31116][31154]Nie potrafilimy znale|pracy w wesoych miasteczkach.
[31156][31201]I nie byam w stanie|dawa pokazw.
[31229][31315]Zatem Dell zaaranowa|nieco inny pokaz.
[31317][31354]- Prosz czstowa si orzeszkami.|- Dzikuj.
[31355][31381]Podejdcie, ludziska.|To najwikszy cud tego wieku.
[31382][31422]Narodziny prawdziwego dziwada.|Co, czego nigdy pastwo nie widzieli.
[31423][31461]Na pastwa oczach.|Tdy prosz!
[31465][31502]Ujrzyjcie to na wasne oczy!
[31634][31654]Spjrzcie na jego rce!|Istny potwr!
[31655][31686]P dolara za potrzymanie|potwornego niemowlaka!
[31687][31717]Potrzyma go pan?|P dolara!
[31718][31760]Niech pani potrzyma potwora.|To karygodne dziwado!
[31761][31830]Mj biedny synek.|Jak mogam mu to uczyni?
[31865][31945]Od urodzenia zna jedynie wyzysk.|Przeklam wasne dziecko.
[32213][32251]Dzikuj za pani wyznania.
[32258][32297]Przykro mi, e musiaa pani|wyznawa takie okropiestwa.
[32298][32329]Towarzysz mi one codziennie.
[32462][32527]Jestem gotowa.|Zabierzcie mnie ze sob.
[32545][32570]Zasuguj na to.
[32583][32609]/Nie t!
[32899][32965]Cukierek albo psikus!
[32970][33020]Znajd mi co do przekszenia!
[33059][33109]Cukierek albo psikus...|Cukierek albo psikus!
[33339][33395]Za krtki.|Ale niebawem si to zmieni.
[33464][33487]Eureka!
[33542][33568]Nada si.
[33787][33812]Wicej zabawy.
[33855][33886]CIG DALSZY NASTPI...
[33887][33922].:: GrupaHatak.pl ::
